Gosia

Imię i nazwisko
Gosia
Lokalizacja
Kraków, Polska
WWW
http://melofuna.blip.pl

Kłam mnie w oczy.

  • Sobota, 31 grudnia 2011

    • 20:45

      #ostrydyzur pokakreacje

    • 18:57

      W braniu antybiotyków najbardziej nie lubię faktu, że trzeba jeść. Geez, jaki mam jadłowstręt.

  • Piątek, 30 grudnia 2011

  • Czwartek, 29 grudnia 2011

    • 21:54

      Mam 39 stopni, z tendencją zwyżkową i podobno ROZCZULAM SIĘ NAD SOBĄ.

    • 20:50

      Wpadłam w tryb "Ale ja chcę!". Gorączka tylko go potęguje. Dajcie mi krawieckie nożyczki już, teraz, zaraz.

    • 15:42

      [^dotgosia] się wietrzyło. Obecnie w większości tych miejsc są budynki i [facebook.com](s) #Kraków

    • 15:41

      #Kraków To smutne, że dla ochrony własnego zdrowia, prędzej czy później będę musiała opuścić moje ukochane miasto. Kiedyś w niecce były kanały, którymi miasto

    • 10:51

      #pokapsa na stanowisku wygrzewającym- gorąco mi.

      default picture
    • 10:18

      [^dotgosia] Składy są kierowane objazdem rzez ul. Dietla i ul. Stradomską. #Kraków (źródło: [facebook.com](s))

    • 10:17

      ZIKiT #KrakówPożar kamienicy przy ul. Starowiślnej. Akcja gaśnicza nie pozwala na przejazd tramwajom między ul. Dietla, a Pocztą Główną.

    • 10:08

      Chorowanie ma swoje plusy. Tyle pozytywnej energii to ja dawno nie otrzymałam. :)

    • 09:38

      [^dotgosia] się wyrównało. :] Teraz wyglądam już normalniej, mam niższą gorączkę i ból gardła. Rude szczęście...

    • 09:37

      Strasznie pierniczę, gdy mam 38,5 stopnia. Dokładnie tak, jak wczoraj. Początkowo myślałam, że to problem z zębem, bo spuchła mi połowa twarzy. Ale wieczorem

    • 09:33

      [usunięty] +1

    • 09:28

      Czy ja nie mogłabym chorować w dniach pracy, tylko zawsze w dni wolne?

  • Środa, 28 grudnia 2011

    • 22:12

      [^luca] A przepraszam, zmęczenie. ;) Still- i tak się boję tylu obcych twarzy. W fartuchach.

    • 22:10

      [^argasek] Będziesz. Przecież, jak Ciebie nie będzie, to złożę sobie życzenia z ^Aranha, ^Suchy i ^Orkan i mogę jechać do domu, nikogo nie znam.

  • Wtorek, 27 grudnia 2011

    • 23:33

      Co ja tak ostatnio klnę. Ejże.

    • 21:05

      Im bliżej imprezy, tym bardziej nie chce mi się iść, typowe. Że niby sylwester za 4 dni, a. Póki co mam ochotę go przespać. Czyli jest szansa, że będzie miło.

    • 20:52

      Żebym nie strzeliła foszka, zostałam zaproszona na kawę. Opłacalny deal. ;)

    • 13:39

      Przeklinam moment, kiedy pokazałam chłopcom, jak mogą sami robić puzzle. Bicz na siebie ukręciłam.;)

      default picture
    • 00:25

      Uaktualniam swój śpiewnik. Tę piosenkę u-wiel-biam.

      default picture
  • Poniedziałek, 26 grudnia 2011

    • 23:26

      [^d4rky] Miałam wątpliwą przyjemność przebywać w towarzystwie 20-latek, które idealnie pasują do tego opisu. Cóż, każdy jest kowalem swego los

    • 23:17

      [^d4rky] A tu "tylko" o #dzieci chodzi.

    • 22:23

      [^kali187] <3

    • 20:57

      "Nie przydeptuj małych skrzydeł" au. K. Wnęk- Joniec

      default picture
    • 20:57

      "Nie przydeptuj małych skrzydeł" au. K. Wnęk- Joniec

      default picture
    • 20:56

      [^dotgosia] Części rodziców wystarczyłoby przeczytać choćby spis treści.

    • 20:51

      Niektórzy rodzice pożyczają coś dla siebie. Jest tam m.in. cienka książeczka "Nie przydeptuj małych skrzydeł" au. K. Wnęk- Joniec [merlin.pl](s)

    • 20:48

      W naszym #przedszkole'u mamy kredens wypełniony po brzegi książkami; fachową literaturą, książkami dla rodziców, bajkami, poradnikami dot. zdrowego odżywiania.

    • 20:44

      Takie przedszkolne przedstawienie jest bardzo, bardzo ważne dla 4- latka. Widać było, jak dziecku jest przykro, że rodzice zupełnie się tym nie interesują.

    • 20:42

      W piątek chłopiec grający w jasełkach króla, zabierał swą koronę do domu. Jego matka zupełnie nie wiedziała, czemu. Dopiero wtedy dowiedziała się, kogo grał...

    • 20:35

      Mieliśmy w czwartek Jasełka. Do dwójki dzieci rodzice bardzo się spóźnili. Dzieciaki się rozpłakały. A wystarczyło, by rodzic zapowiedział, że się spóźni.

    • 20:32

      [^dotgosia] Co smutne, większość tych ludzi ma urlop. Tudzież matki na wychowawczym pozbywają się trudniejszego, starszego dzieciaka.

    • 20:31

      Jutro i pojutrze idę do #praca'y. Tacy zarobieni ci dzisiejsi rodzice, że w tym tygodniu w #przedszkole'u będzie połowa dzieciaków.

    • 19:43

      [^mizuka] Prawie jak Beatles. :P -->[^mizuka > dotgosia]

    • 18:20

      Nie przestaje mnie bawić, gdy #pies zwiewa przed #kot.ką rezydentką. Potem fuczę na Szelmę, żeby nie goniła Urwisa, aczkolwiek w pierwszym odruchu śmieję się.;)

    • 18:05

      [^alquana] Ha. Przeglądasz zakurzone prezenty z wieczoru panieńskiego, gdy wtem! dzwoni domofon- wizyta rodzinna. :]

    • 17:58

      #ostrydyzur Stetoskopu mi trzeba. Nie ma ktoś może pożyczyć na sylwestra?

    • 00:44

      O. Na tvp #Kraków właśnie są "Kolędy na #jazz.owo".

  • Niedziela, 25 grudnia 2011

    • 22:50

      [^alquana] "W labiryncie ludzkich spraw..." Oh, wait.

    • 22:37

      Kumpela właśnie podesłała mi ten link, dodając komentarz "tańcujemy". Popłakałam się ze śmiechu.

    • 22:29

    • 20:45

      kompozytorski duet marzeń

    • 19:03

      [^dotgosia] Na tematycznej imprezie sylwestrowej będzie ze mnie taka piguła, że talala. :>

    • 19:02

      Świąteczna wizyta u Rodziców została zakończona pełnym sukcesem. Po pierwsze mam gdzie sprzedać psa na Sylwestra. A po drugie, pożyczyłam od Mamy kitel.

    • 00:18

      Betlejem może być wszędzie...
  • Sobota, 24 grudnia 2011

    • 23:38

      Bohaterką wieczoru okazała się być moja Teściowa, która na 2. wigilii serwowała KARPIA. (Tak, jeździmy rok rocznie na 2 kolacje). Moje święta zostały uratowane.