-
Sobota, 31 grudnia 2011
-
#ostrydyzur pokakreacje
-
W braniu antybiotyków najbardziej nie lubię faktu, że trzeba jeść. Geez, jaki mam jadłowstręt.
-
-
Czwartek, 29 grudnia 2011
-
Mam 39 stopni, z tendencją zwyżkową i podobno ROZCZULAM SIĘ NAD SOBĄ.
-
Wpadłam w tryb "Ale ja chcę!". Gorączka tylko go potęguje. Dajcie mi krawieckie nożyczki już, teraz, zaraz.
-
[^dotgosia] się wietrzyło. Obecnie w większości tych miejsc są budynki i [facebook.com](s) #Kraków
-
#Kraków To smutne, że dla ochrony własnego zdrowia, prędzej czy później będę musiała opuścić moje ukochane miasto. Kiedyś w niecce były kanały, którymi miasto
-
#pokapsa na stanowisku wygrzewającym- gorąco mi.
-
[^dotgosia] Składy są kierowane objazdem rzez ul. Dietla i ul. Stradomską. #Kraków (źródło: [facebook.com](s))
-
ZIKiT #KrakówPożar kamienicy przy ul. Starowiślnej. Akcja gaśnicza nie pozwala na przejazd tramwajom między ul. Dietla, a Pocztą Główną.
-
Chorowanie ma swoje plusy. Tyle pozytywnej energii to ja dawno nie otrzymałam. :)
-
[^dotgosia] się wyrównało. :] Teraz wyglądam już normalniej, mam niższą gorączkę i ból gardła. Rude szczęście...
-
Strasznie pierniczę, gdy mam 38,5 stopnia. Dokładnie tak, jak wczoraj. Początkowo myślałam, że to problem z zębem, bo spuchła mi połowa twarzy. Ale wieczorem
-
[usunięty] +1
-
Czy ja nie mogłabym chorować w dniach pracy, tylko zawsze w dni wolne?
-
-
Wtorek, 27 grudnia 2011
-
Co ja tak ostatnio klnę. Ejże.
-
Im bliżej imprezy, tym bardziej nie chce mi się iść, typowe. Że niby sylwester za 4 dni, a. Póki co mam ochotę go przespać. Czyli jest szansa, że będzie miło.
-
Żebym nie strzeliła foszka, zostałam zaproszona na kawę. Opłacalny deal. ;)
-
Przeklinam moment, kiedy pokazałam chłopcom, jak mogą sami robić puzzle. Bicz na siebie ukręciłam.;)
-
Uaktualniam swój śpiewnik. Tę piosenkę u-wiel-biam.
-
-
Poniedziałek, 26 grudnia 2011
-
[^d4rky] Miałam wątpliwą przyjemność przebywać w towarzystwie 20-latek, które idealnie pasują do tego opisu. Cóż, każdy jest kowalem swego los
-
[^kali187] <3
-
"Nie przydeptuj małych skrzydeł" au. K. Wnęk- Joniec
-
"Nie przydeptuj małych skrzydeł" au. K. Wnęk- Joniec
-
[^dotgosia] Części rodziców wystarczyłoby przeczytać choćby spis treści.
-
Niektórzy rodzice pożyczają coś dla siebie. Jest tam m.in. cienka książeczka "Nie przydeptuj małych skrzydeł" au. K. Wnęk- Joniec [merlin.pl](s)
-
W naszym #przedszkole'u mamy kredens wypełniony po brzegi książkami; fachową literaturą, książkami dla rodziców, bajkami, poradnikami dot. zdrowego odżywiania.
-
Takie przedszkolne przedstawienie jest bardzo, bardzo ważne dla 4- latka. Widać było, jak dziecku jest przykro, że rodzice zupełnie się tym nie interesują.
-
W piątek chłopiec grający w jasełkach króla, zabierał swą koronę do domu. Jego matka zupełnie nie wiedziała, czemu. Dopiero wtedy dowiedziała się, kogo grał...
-
Mieliśmy w czwartek Jasełka. Do dwójki dzieci rodzice bardzo się spóźnili. Dzieciaki się rozpłakały. A wystarczyło, by rodzic zapowiedział, że się spóźni.
-
[^dotgosia] Co smutne, większość tych ludzi ma urlop. Tudzież matki na wychowawczym pozbywają się trudniejszego, starszego dzieciaka.
-
Jutro i pojutrze idę do #praca'y. Tacy zarobieni ci dzisiejsi rodzice, że w tym tygodniu w #przedszkole'u będzie połowa dzieciaków.
-
[^mizuka] Prawie jak Beatles. :P -->[^mizuka > dotgosia]
-
Nie przestaje mnie bawić, gdy #pies zwiewa przed #kot.ką rezydentką. Potem fuczę na Szelmę, żeby nie goniła Urwisa, aczkolwiek w pierwszym odruchu śmieję się.;)
-
[^alquana] Ha. Przeglądasz zakurzone prezenty z wieczoru panieńskiego, gdy wtem! dzwoni domofon- wizyta rodzinna. :]
-
#ostrydyzur Stetoskopu mi trzeba. Nie ma ktoś może pożyczyć na sylwestra?
-
-
Niedziela, 25 grudnia 2011
-
[^alquana] "W labiryncie ludzkich spraw..." Oh, wait.
-
Kumpela właśnie podesłała mi ten link, dodając komentarz "tańcujemy". Popłakałam się ze śmiechu.
-
-
kompozytorski duet marzeń
-
[^dotgosia] Na tematycznej imprezie sylwestrowej będzie ze mnie taka piguła, że talala. :>
-
Świąteczna wizyta u Rodziców została zakończona pełnym sukcesem. Po pierwsze mam gdzie sprzedać psa na Sylwestra. A po drugie, pożyczyłam od Mamy kitel.
- Betlejem może być wszędzie...
-
-
Sobota, 24 grudnia 2011
-
Bohaterką wieczoru okazała się być moja Teściowa, która na 2. wigilii serwowała KARPIA. (Tak, jeździmy rok rocznie na 2 kolacje). Moje święta zostały uratowane.
-




